Każda strona świata

Osią, wokół której kręcą się wydarzenia w Kościsku Karola Kalinowskiego, nieprzypadkowo jest biblioteka. To od niej zależą losy głównych bohaterów, tytułowego miasta i całej ludzkości. Fantastyka naukowa łączy w komiksie siły z jaćwieską mitologią, pokazując, że biblioteki mogą ocalić też nasz świat.

To w tej kościskiej chce zatrudnić się Karol, jeden z głównych bohaterów historii. Jednak zarówno biblioteka, jak i całe miasto nie są tym, czym się wydają na pierwszy rzut oka, o czym wraz z synem Maksem przekonują się dość szybko – mieszkańcami tych okolic okazują się stworzenia z legend i mitów, także te niebezpieczne. Karol, jak się zdaje, nie przejmuje się jednak dziwnymi rzeczami dziejącymi się dookoła niego. Jego odwaga może płynąć z tajemnicy, którą ukrywa, ale też z tego, że jest bibliotekarzem.

Znaczenie tego faktu jest większe, niż się z pozoru wydaje. Neil Gaiman w 2013 roku na zaproszenie brytyjskiej Reading Agency opowiadał, czym dla niego są książki i biblioteki (link na dole). Pisarz podchodził do tematu z różnych perspektyw, ale najważniejsza myśl, która płynie z jego wypowiedzi, brzmi: biblioteki oferują wolność. Zapewniają nieograniczony dostęp do informacji i schronienie przed uwierającym światem, uczą, że nie trzeba wstydzić się braku wiedzy, skłonności do rozmarzania się czy śnienia na jawie, pytania o pomoc. Wreszcie, w bibliotekach nikt nikogo nie ocenia – korzystać z nich może absolutnie każdy (oczywiście, trzeba posiadać kartę biblioteczną, ale nie o to teraz chodzi).

Biblioteka w Kościsku także jest otwarta dla wszystkich. Pamiętajmy jednak, że pośród wampirów, demonów i zamaskowanego kustosza to Karol, jako człowiek, mógłby być postrzegany jako intruz. Musi dopiero udowodnić, że nadaje się na członka społeczności i pracownika biblioteki, co zresztą dość szybko mu się udaje dzięki temu, że akceptuje wszystko, co mogłoby mu się wydać dziwne. Nawet kiedy między półkami znikąd pojawia się wampir, który wypożycza książkę o Draculi, Karol nie daje się zbić z tropu. Pytanie, czy wie, kim jest czytelnik, pozostaje otwarte, ale pojawianie się znikąd może zaniepokoić.

Jako zapalonego czytelnika wszystkiego, co ma litery, zachwycił mnie pomysł, że Karol po ucieczce z miasta szuka pracy właśnie w bibliotece. To od niej uzależnia w jakimś stopniu pozostanie w Kościsku i ułożenie sobie i synowi życia na nowo. Pozwala mu ona zatem wziąć sprawy w swoje ręce po utracie pracy w innej bibliotece, ma dla niego osobiste znaczenie. Co ciekawe, staje się schronieniem nie tylko dla niego – na równych prawach mogą się w niej spotkać wszyscy, którzy mają za sobą jakieś trudne przejścia lub sekrety. Poza Karolem mamy więc tajemniczego kustosza,który nigdy nie zdejmuje maski, czy innego bibliotekarza, który wygląda bardzo młodo jak na swój wiek. Zresztą całe miasto zostało zbudowane przez stworzenia wypędzone z ludzkich siedzib i lasów, zmuszone do zmiany sposobu życia. Można by się zatem spodziewać, że mieszkańcy Kościska będą wrodzy człowiekowi, ale tak nie jest. Wydaje się, że dzięki temu, że Karol tak szybko odnajduje się w Kościsku i działa na pożytek jego mieszkańców, nikt nie ma z nim większych problemów.

Oczywiście, działanie biblioteki nie ogranicza się jedynie do wypożyczania książek. Wydaje się, że zarówno ta kościska, jak zresztą każda inna, kreuje teraźniejszość przez udostępnianie przeszłości. Książki przez sam fakt, że pochodzą z przeszłości, pokazują, że przed nami świat także istniał, w różnych formach. Powracając chociażby do wspomnianego już wampira (pozwolę sobie na drobny spoiler, więc uwaga) – w komiksie Kalinowskiego funkcjonuje on jako nagabywacz, który za drobną opłatą zmienia chętnych (nawet nieznajomych) w wampiry; w książce Stokera może za to przeczytać, że nie zawsze stworzenia takie jak on musiały ukrywać się przed ludźmi. Oczywiście, coś takiego wywołuje zapewne nostalgiczne westchnienie za transylwańskimi czasami świetności, ale może też (co ważniejsze)zmotywować do zmiany. Gaiman wspomina, że książki, w bibliotece dostępne dla wszystkich, dostarczają między innymi narzędzia – wyobraźni i wiedzy – oraz cel:

Podczas lektury uświadamiasz sobie coś, co będzie kluczowe dla utorowania sobie drogi przez świat. Chodzi o to: świat nie musi taki być. Może być inny. [tłum. własne]

Kościsku ta funkcja biblioteki, która wykracza poza jej mury, została przedstawiona też w sposób dosłowny. Kustosz ukrywa przed Karolem, że instytucja jest o wiele większa niż tylko to, co przybysz widzi na powierzchni. Biblioteka nie tylko upowszechnia informacje o przeszłości, lecz także zabezpiecza te, które raczej nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Dotyczy to nie tylko samych mieszkańców miasta, poznawanych przez Karola w całkiem spokojnym okresie ich życia, możliwym dzięki temu, że biblioteka przechowuje wiedzę o przeszłości, zarówno tej dobrej, jak i złej, oraz rozważnie nią dysponuje. Ta sama kwestia dotyka też świata poza Kościskiem, w którym najgroźniejszymi stworzeniami okazują się ludzie. Biblioteka zabezpiecza także ich wiedzę, która mogłaby zagrozić wszystkim, dzięki czemu w ogóle teraźniejszość może istnieć.

W ten sposób instytucja otwiera też przed wszystkimi przyszłość. Nie tylko w szerokim, ogólnym zakresie – jeśli mówimy o całym świecie czy o Kościsku – lecz także w przypadku każdej z postaci z osobna. Dzięki niej przybysze mogą stać się częścią społeczności, czytając na przykład legendy z nią związane i te, które ukształtowały jej sposób bycia. Na przykładzie Karola widać, że może stać się początkiem nowego życia i pomóc w radzeniu sobie z problemami, a Maksa pośrednio wprowadza do życia jako takiego, pomaga zrozumieć zasady rządzące Kościskiem. Wreszcie, biblioteka to miejsce, w którym wszyscy, niezależnie od stopnia niesamowitości, spotykają się na równych prawach i dowiadują się coraz więcej o sobie, a co za tym idzie – lepiej rozumieją świat i siebie samych. W wypowiedzi Gaimana pojawia się zdanie o tym, że fikcja to kłamstwo, które mówi prawdę; w ten sposób można czytać komiks Karola Kalinowskiego, bo biblioteki naprawdę ratują świat.

Ilustracje pochodzą z: K. Kalinowski, Kościsko, Kultura Gniewu, Warszawa 2016.

Cytat pochodzi ze wspomnianego tekstu Neila Gaimana: https://www.theguardian.com/books/2013/oct/15/neil-gaiman-future-libraries-reading-daydreaming
A tutaj jego skrócona wersja, zilustrowana przez Chrisa Riddella: https://www.theguardian.com/books/gallery/2018/sep/06/neil-gaiman-and-chris-riddell-on-why-we-need-libraries-an-essay-in-pictures

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *