Zagraj to jeszcze raz, Miles

Kiedy do swojego planu postów na blogu dodawałem “Tylko spokojnie” Henryka, nie spodziewałem się, że będę pisał ten tekst w świecie, który będzie wyglądał tak bardzo inaczej. Wtedy wyobrażałem go sobie w zupełnie inny sposób, ale mam wrażenie, że teraz tamtego zamierzenia nie mógłbym już zrealizować. Zbyt wiele się zmieniło na zewnątrz i we mnie samym, żeby móc wrócić do tamtego, jednocześnie niezbyt odległego, a zarazem dalekiego o lata świetlne czasu. Jedno pozostało – komiks Henryka, o którym nadal chciałem napisać, tym razem jednak z innych powodów.

Komiks na miarę człowieka

Komiks biograficzny to forma, która wymaga specjalnych umiejętności od autora/autorki. Nie tylko od treści, ale i od formy zależy, jaki wydźwięk będzie miała czyjaś historia. Charlotte Malterre-Barthes i Zosia Dzierżawska w “Eileen Gray. Domu pod słońcem” nie dopasowują losów tytułowej architektki do jakiegokolwiek schematu, ale stawiają na pierwszym miejscu jej osobowość, która dyktuje warunki formie komiksu.

Dotknij czerni, poczuj biel

W komiksie nawet kadry, które wyglądają jak dziki taniec wyobraźni, są zaprojektowane z chirurgiczną precyzją, podobnie jak puste pola. Zachęca do wypełniania ich swoimi domysłami, ale trzyma je w pewnych karbach. Komiks nie pozwala odpłynąć wyobraźni za daleko i kieruje nią po pewnym określonym torze.